czwartek, 24 października 2013

Plastik-materiał przyszłości.



Hej tutaj znowu Anke :D



Tradycyjnie na wstępie napiszę co u mnie nowego, a wiec w sumie nic :P
Pogoda nie poprawia mojego samopoczucia + do tego codziennie mam sprawdziany, a jak nie to kartkówki, a żeby nam za dobrze się nie żyło jeszcze tradycyjne pytanko J Zamiast się uczyć na kompie sobie zamulam. Cale szczęście, że juto piątek i mam tylko 4h zawodowych ;3 no i wf, ale teoretyczny. Czaicie to TEORETYCZNY ! Zamienili nam jedna godzinę na „edukacje zdrowotną”. Lubie to !

Zostałam wrobiona w recytację wiersza… tsaa 11 listopada się zbliża. Kompromitacja przed całą szkołą






Domyślacie się o czym będzie dzisiejszy post ? Jak nie to zaraz was oświecę… Ten post nie ma na celu nikogo obrażać to po prostu moje spojrzenie na sprawę. Jak ktoś poczuje się urażony to przepraszam :*

Na Nonsensopedia znalazłam genialną definicję opisującą to o czym chcę sobie popisać :D



Tapeciara – miks dziewczyny i tapety. Uwielbia się malować całymi godzinami, a w zaawansowanym stanie w ogóle nie przestaje. Warto nadmienić, że efektów owych działań nie da się usunąć z twarzy bez dłuta i palnika.



Poziomy uzależnienia 

  • Niedoświadczona malarka – malują się z rana, jednak efekty są jeszcze marne. Niektóre dziewczyny, kiedy zaczynają stawać się tapeciarą, malują się na tyle nieumiejętnie, że w efekcie końcowym w małym stopniu przypominają człowieka. Stąd też tyle historii o pozaziemskich istotach, typu Yeti,  UFO lub Potwór z Loch Ness.
  • Wytrawna artystka – potrafią już maskować pryszcze, zmarszczki, a nawet modyfikować za pomocą fluidu swój nos. Po porannych, kilkugodzinnych zabiegach wyglądają dobrze, nawet niekiedy jakiś mężczyzna się nimi zainteresuje, jednak czar pryska z przyjściem wieczoru.
  • Arcymistrzyni pędzla – potrafi zrobić wszystko ze swoją twarzą. Raz jest Pamelą Anderson, raz Jarosławem Kaczyńskim. Stąd też chodzą niekiedy plotki o kopiach ludzkich – jest to nic innego jak przykład arcymistrzyni pędzla w akcji.


Kim dla mnie jest „tapeciara” ?
Dziewczyna, kobieta która nakłada przesadnie dużą ilość makijażu, co mi się osobiście nie podoba. Stuczność out !

Nie rozumiem dlaczego niektóre dziewczyny krzywdzą tak swoją cerę ;<


Czy się maluję? Tak, czuję się wtedy pewniej siebie i lubię to robić, ale mój „makijaż” składa się z kremu nawilżającego, kredki, tuszu, Eyelinera ... i tyle. Czasem na jakieś wyjścia maluję się "mocniej" ale naprawdę sporadycznie. Głównie podkreślam oczy, związane jest to też z okularami, ale tez z tym że lubię. Nie przejmuję się za bardzo tym, że gdzieś jest jakaś krostka czy delikatnie się świece. Każdy ma wady! Jasne że jest to mega denerwujące kiedy na nosie, brodzie czy w innym miejscu zrobi się syfek. Wolę sobie czas zaoszczędzić i pospać dłużej niż męczyć się nad make-up’em godzinę z efektem maski na twarzy. No ludzie to wygląda mega nienaturalnie… i jeszcze to co chcemy zakryć, te niedoskonałości często jeszcze bardziej widać.


Jeżdżę autobusami i często słyszę rozmowy lasek w wieku ok.13-14 lat typu „ Kupiałam sobie wczoraj bazę silikonową pod podkład i jest mega zajebista”, „O nie jak dzisiaj nie kupię podkładu jutro się w szkole nie pokaże”, „Laski o nie deszcz pada rozmaże się” Wiecie o co mi chodzi xD  Mam z tego zawszę mega bekę :D Trudno to tu opisać, ale sposób mówienia i gestykulacji doprowadza mnie do napadów śmiechu. Widzisz i nie grzmisz !



Nie mówię tu o dziewczynach ogólnie, że się malują. Według mnie makijaż to także jest sztuka :D i jak ktoś to potrafi robić dobrze to szacuj do niego.


Jak idziecie ulicą ile mijacie dziewczyn typu właśnie „Barbie”, „tapeta”, „plastik”? (Przepraszam za określenia).


Nie chcę wiedzieć jak cera młodych dziewczyn będzie wyglądać za kilka lat… ich wybór :)

Ja tutaj z nudów sobie popisałam, głowa mnie zaczęła boleć i trochę moja wypowiedz może być nieskładna <Lol>


KOMUNIKAT

Dziewczyny jesteście piękne z makijażem i bez niego. Nie „ulepszajcie” się na siłę bo to często ma odwrotne skutki. Ważne jest to jak wy się czujecie !

Nie chcesz i nie lubisz się malować nie rób tego tylko dlatego, że taka jest presja środowiska. Lubisz to robić, lepiej się czujesz, sprawia ci to przyjemność.. proszę bardzo ale pamiętajcie o umiarze. Bo człowiek łatwo popada w skrajnośći.



LALKĄ BARBIE MÓWIĘ NIE ! , a ty? xD 
hahahahhahahhahah, a teraz tak na poważnie jakie jest wasze zdanie na ten temat ?:) 


PS. Dedykacja dla Patrycji. Jej hasła na lodowisku natchnęły mnie do napisania postu o tej tematyce. "ona ma więcej tapety na ryju niż ja mam w pokoju. !"

I dziękuję Karo za pomysł na logo ! Jesteś chodzącą kreatywnością :*








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz