wtorek, 28 stycznia 2014

W KOŃCU MAMY ŚNIEG!


Cześć ;)

Z góry przepraszam za taką długą przerwę, ale dziś już jestem z nowiutkim postem.


Dziś obiecałam młodszej siostrze że odwiedzimy babcie, ale przed tym zaciągnęłam ją na krótki spacer. Bardzo chciałam nowe zdjęcia, ale czy 8- letnie dziecko mi je zrobi? a jednak! Więc, założyłam dosyć grube, czarne rajstopy, do tego sukienkę, którą w tej stylizacji użyłam jako spódniczkę, ponieważ całą górę zakrywa mi biały sweterek, który według mnie fajnie kontrastuje z granatem. Do tego moja ukochana parka + trapery, aleale jak widać mocnym akcentem całej stylizacji jest czerwony komin, który to wszystko ożywia. Taka wisienka na torcie ;p











a tutaj mój mały fotograf, dziękuje ♥

    I JAK WAM SIĘ PODOBA?


A teraz razem z moim przepysznym musem owocowym uciekam oglądać jakiś film :)

buziaki ;*

sweterek- sh
sukienka- h&m
buty- McArthur
kurtka- sh
bransoletka- cropp
zegarek- QUARTZ
czapka- cropp
komin- C&A
torebka- Biedronka (y)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

codzienność


Cześć wszystkim ! :)
Ostatnio w tą piękną jesienno-wiosenną pogodę wybrałyśmy się z Fredzią na zdjęcia. W sumie za bardzo ich nie planowałyśmy. Taki spontan. Naszym celem były ruiny starej cementowni. Niestety nie przewidziałyśmy, że spotkamy się z dość znaczącą ilością błota która bardo polubi się z naszym obuwiem.
Ta stylizacja jest t o taka codzienność. Najbardziej lubię ubierać się na luzie, sportowo. 
Luźny t-shirt w zestawieniu z legginsami ze skórzanymi wstawkami, a do tego moje ukochane Jordany <3
Okryciem wierzchnim w tym wypadku był zwyczajny czarny płaszczyk.







moje bardzo czyste buty </3


 T-shirt- Sinsay
Legginsy- targ
Buty- Jordan Air Flight
Bransoletki- z szafki Fredzi/handmade


Całuski Miśki/ Ania Xx

piątek, 3 stycznia 2014

' jesiennie '

Cześć wszystkim!

W końcu piątek i nieco dłuższy weekend. Przerwa świąteczna mogła by trwać dłużej, no ale cóż, nic nie trwa wiecznie. Teraz tylko czekać na ferie które my mamy już za 2 tygodnie.
Dziś wybrałyśmy się na zdjęcia, na ruiny starej cementowni, nasze buty po tym spacerze są w lekko opłakanym stanie, bo wszędzie pełno błota. Włożyłam na siebie to, co leżało na wierzchu w szafie. Marmurkowe dżinsy/legginsy na gumce, do tego zwykły siatkowany sweterek przeplatany złotą nitką, mój ukochany cieplutki i misiowaty komin i zwykłe nike.
Jak już mówiłam, co do ubioru nie lubię zbytnio wymyślać. 







a na koniec my dwie. :)

Bym zapomniała, mamy z Anią wspólne postanowienie noworoczne, mianowicie obiecałyśmy sobie że będziemy częściej pisać na blogu, przede wszystkim go nie zaniedbywać, tak jak to czasem bywało..

http://instagram.com/fortunatelysad

do zobaczenia :*